KOPERTÓWKA
Kiedy zasiadam do zrobienia jakiejś kartki w głowie nie mam ułożonego planu ani gotowej "recepty" na wygląd kartki. Znam tylko okazję, na którą daną kartkę przygotowuję. Później następuje proces przymiarek, dopasowań, a kiedy decyzja jest podjęta zakasam rękawy i biorę się za wycinanie, klejenie by ostatecznie cieszyć się widokiem nowo powstałej pracy.
Moją pierwszą kopertówkę podarowałam wyjątkowemu Panu z okazji jego 85 urodzin-
Mojemu Dziadkowi :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz